Bloga założyłam głównie z zamiarem pisania o dietach, ćwiczeniach, a przede wszystkim motywacjach. Ale nie tylko, interesuję się również kosmetologią i psychologią. Na razie raczkuję w świecie blogerów, więc trochę to potrwa zanim to wszystko ogarnę.
Mam na imię Agata, lat 18 i czas się w końcu ogarnąć. Jutro kończę maraton maturalny ostatnim egzaminem z biologii, więc to dobry czas na zmiany.
Od zawsze narzekałam na swoje ciało. No może przesadzam. Do 12 roku życia lubiłam je, gdyż byłam cienka jak patyk. Prawdziwy dramat zaczął się w gimnazjum, kiedy przyszedł okres dojrzewania i moje ciało się trochę pozmieniało. Ważyłam wtedy około 50 kg, dokładnie nie pamiętam. Na pewno jak kończyłam 3 klasę waga pokazywała 54 kg. Już wtedy przesadnie się odchudzałam wyszukując ciągle nowe diety. Na swoje odbicie w lustrze patrzeć nie mogłam. Teraz jak o tym piszę to śmiać mi się chcę. Sytuacja się trochę odwróciła. W drugiej klasie liceum zaczęłam mieć problemy ze swoją psychiką. Było sporo stresu więc rekompensowałam go sobie różnymi słodkościami. Jednak, gdy ruszyła klasa matura wraz z nią ruszyła moja waga. Zachowałam na depresję. Dostałam leki, które jeszcze bardziej powodowały tycie. Tak oto na liczniku mam teraz 70 kg przy wzroście 169 cm. Brakuję mi dokładnie 1,5 kg, aby wskoczyć na nadwagę.
waga: 55kg
waga: 70kg.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz