piątek, 31 maja 2013

Nocą smakuje lepiej

Zauważyłam, że moim wielkim problemem jest nocne podjadanie. Śmiało mogę stwierdzić, że jest to nałóg. Na pierwszy rzut oka niegroźny...ale ja zawdzięczam jemu sporo dodatkowych kilogramów. A wszystko zaczęło się od bezsennych nocy. Kiedy  budziłam się każdej nocy zaczynałam maraton seriali, a nie ma oglądania filmów bez smacznych przekąsek. Hmm.. przekąsek? :) Początkowo to były przekąski, ale później przeszłam na kanapki, a nawet doszło do nocne gotowania pierogów.







Stresy zajadane nocą

Powodem nocnego, niepohamowanego jedzenia jest chęć rozładowania stresu. Jeśli nie mamy innych sposobów na obniżenie emocjonalnego napięcia sięgamy po produkty żywnościowe, najczęściej niestety słodycze... Stres powoduję również  bezsenność, która wpływa na nasz apetyt. Powoduje to, że zjadamy worek jedzenia, aby łatwiej zasnąć. 


W takich sytuacjach najlepiej mieć zawsze pod ręką tzw. mieszankę antystresową - pestki dyni + kawałki suszonych śliwek. Powolne chrupanie tego połączenia sprzyja rozładowaniu napięcia.


„To tylko owoc” 
– mówisz sobie, sięgając wieczorem po jabłko. To „tylko” wywołuje skok cukru we krwi, a w efekcie głód. Ekscytująca nocna wyprawa po wielki kubełek lodów? Jak w amerykańskim filmie! Ale może mieć też amerykańskie zakończenie: nadwagę i otyłość.


Ale nuda...
To jedna z przyczyn nocnego podjadania. 
Wtedy idziemy do kuchni, a tam czeka na nas coś bardzo przyjemnego. Kubełkiem lodów, batonikami, wielką michą spaghetti rekompensujemy sobie monotonię i nudę w życiu codziennym 


Za mało jedzenia w ciągu dnia
Potrzebujemy określonej dawki energii. Norma wynosi 1800–2000 kcal. Późna kolacja nie powinna przekraczać 300 kcal. Pozostałe kalorie, które pochłoniemy, zostaną zmagazynowane. Jedzmy śniadanie. Rezygnując z niego nasz metabolizm zwalnia nawet o 30%.


5 żelaznych zasad, które pomogą każdemu zwalczyć nocne podjadanie: 1. Powieś na lodówce zdjęcie Bridget Jones (ona też podjadała wieczorem) i zobacz, jak wyglądała oraz zdjęcie szczupłej dziewczyna, która jest dla Ciebie motywacją
2. Trzymaj w lodówce tylko „nieszkodliwe” produkty.
3. Wieczorem pij dużo wody i czerwonej herbaty (wypełnią Twój żołądek, niwelując uczucie głodu).
4. Żuj gumę podczas prac domowych, gotowania lub oglądania telewizji. Nie będziesz mogła podjadać innych rzeczy (prawdopodobnie nie będziesz mieć na to nawet ochoty). 
5. Kiedy czujesz głód, umyj zęby. Smak pasty do zębów skutecznie hamuje apetyt. 

6. Wypij meliskę na mocniejszy sen. :)






czwartek, 30 maja 2013

Herbaty odchudzające - fakty i mity

Mity


  • Herbata odchudzająca pozwoli mi schudnąć przez noc - nie ma takich cudów, aby tkanka tłuszczowa spalała się sama podczas gdy my będziemy sobie smacznie spać
  • Efekt przeczyszczający herbat na odchudzanie pomoże mi schudnąć -  herbaty na odchudzanie w większości działają przeczyszczająco, gdyż problem z wypróżnianiem często powoduje wzrost naszej wagi. Jeśli jednak nie mamy problemu z perystaltyką jelit picie takich herbat może prowadzić do wyniszczenia organizmu

Fakty

  • Herbata odchudzająca może wywołać odwodnienie - jednym z działań takich specyfików jest usuwanie wody z organizmu, dlatego jeśli przesadzimy  z ilością  herbat odchudzających może dojść do odwodnienia
  • Herbata odchudzająca pomoże mi wyrównać metabolizm - herbaty w swoim składzie mają zioła, których zadaniem jest usprawnienie metabolizmu, pobudzenie pracy gruczołów trawiennych oraz stymulacja przemiany materii, która znacznie zwiększa swoją intensywność i „nabiera tempa” po to, by skuteczniej spalać tłuszcze.

Zielona herbata


Właściwości zielonej herbaty

  • W skład chemiczny liści zielonej herbaty wchodzą związki, które bardzo korzystnie wpływają na organizm ludzki. Są to związki garbnikowe, alkaloidy – teofina, związki purynowe, teobromina, kumaryny, lecytyna,witaminy B1, B2, B5, K, PP, C, E, K, olejek lotny oraz liczne związki mineralne, które zawierają wapń, żelazo, magnez sód, miedź, fosfor, mangan, fluor, krzem, jod oraz barwniki takie jak: chlorofil, karoten, ksantofil, tealawina i tearubigina.
  • Zielony napój daje sporo energii. Można zastąpić nią kawę, ponieważ zagwarantuje porcję dodatkowej energii, bez ryzyka wystąpienia bólu głowy, które częste wiążą się z piciem mocnej kawy.
  • Stanowi ochronę przed zawałem serca, udarem mózgu, reguluje ciśnienie krwi, stymuluje krążenie. Chroni też wątrobę, nerki oraz pęcherz moczowy, np. przed kamicą.
  • Dzięki taninom (mającym działanie przeciwbakteryjne), które zwierają liście zielonej herbaty, jest ona doskonałym środkiem we wszelkich chorobach wywołanych zapaleniem (przeziębienia, grypy, biegunki, stany zapalne śluzówki jamy ustnej oraz dziąseł).
  • Wspomaga leczenie dolegliwości związanych z reumatyzmem, chroniąc tym samym organizm przed jego rozwojem. Natomiast dzięki temu, że jest bogata we fluor, wzmacnia ona kości i zęby, chroniąc je przed próchnicą.
  • Obniża poziom złego cholesterolu.
  • Opóźnia proces starzenia, ze względu na posiadane właściwości przeciwutleniające.
  • Aktywne w liściach związki (katechina i tanina) mają działanie antyrakowe.


Zielona herbata a odchudzanie 

Zielona herbata odchudza, ponieważ zawiera katechiny, a w nich ten pełniący szczególną rolę, czyli EGCG. To właśnie on powoduje przyspieszenie metabolizmu. Według przeprowadzonych badań, regularne spożywanie zielonej herbaty w ciągu dnia może spalać w naszym organizmie około 100 kalorii dziennie. Ci, którzy patrzą na zawartość kaloryczną produktów wiedzą, że nie jest to dużo, ale w ciągu tygodni, czy miesięcy robi się już z tego pokaźna liczba. Pamiętajmy jednak, że mowa tu o piciu codziennie około 3 – 4 filiżanek tego dobroczynnego naparu.Analiza badań wykazała, że mężczyźni pijący dwie filiżanki zielonej herbaty w ciągu dnia, mają talię szczuplejszą aż o 2 cm, niż na przykład ci co gustują w kawie.

Nie łudźmy się jednak, że aby schudnąć wystarczy pić dużo zielonej herbaty. Zielona herbata jest tylko swego rodzaju suplementem, wspomagającym przyspieszanie metabolizmu i redukcję tkanki tłuszczowej. Choćby spożywana była w olbrzymich ilościach, przez samo picie nie uzyska się spektakularnych efektów. Dlatego zielona herbata powinna być codziennym uzupełnieniem do ćwiczeń i odpowiedniej diety, bo tylko w takim połączeniu korzystnie wpłynie na naszą sylwetkę i spadek wagi.




Czerwona herbata


Właściwości czerwonej herbaty


  • Napar z czerwonej herbaty działa pobudzająco na wytwarzanie soków trawiennych i stymuluje pracę jelit co przyśpiesza metabolizm, a w efekcie spalanie tłuszczów.
  • Reguluje przemianę materii – reguluje masę ciała.
  • Obniża poziom cholesterolu i ciśnienie krwi poprawiając przy tym krążenie.
  • Czerwona herbata jest obfita w związki mineralne i mikroelementy fluoru, wapnia, manganu i teiny.
  • Zawiera znaczne ilości olejków eterycznych i białka.
  • Codzienna czarka czerwonej herbaty ma zbawienny wpływ na działanie organów wewnętrznych: głównie układu pokarmowego i wątroby.
  • Zawarty w niej fluor pomaga chronić zęby przed próchnicą.
  • Poprawia pamięć, koncentrację i nastrój.
  • Przyśpiesza usuwanie toksyn z organizmu. Ma działanie moczopędne.

Czerwona herbata a odchudzanie


Czerwona herbata dzięki wysokiej zawartości garbników (poliflenoli), których nabywa w trakcie długotrwałej fermentacji reguluje pracę żołądka i wydzielanie żółci przez trzustkę. Sprawia to, że z pokarmu wchłaniane jest znacznie więcej substancji pokarmowych, a przyjmowane tłuszcze mają zdecydownie prostszą budowę. Tłuszcze takie są  "wygodniejsze" dla naszego organizmu, ponieważ proces uwalniania z nich energii jest znacznie krótszy. Enzymy i teina (herbaciana kofeina) przyśpieszają metabolizm tłuszczów, dzięki czemu świeżo przyjęte tłuszcze natychmiast zostają przetworzone na energię. 
Teina pomimo, że w swojej budowie jest identyczna jak kofeina to dzięki współdziałaniu z poliflenolami działa subtelniej i znacznie dłużej. Efektem jest ciągłe zapotrzebowanie na tłuszcze i sięganie do coraz głębszych ich zapasów.
Podstawą odchudzania z czerwoną herbatą jest spożywanie 3-6 filiżanek naparu dziennie, po każdym posiłku. Ważne jest pić ją jedynie po posiłkach i przekąskach, ponieważ spożywana na pusty żołądek wypłukuje magnez. Posiłki powinny być w miarę regularne i nie obfitować w cukier. Herbatę pije się nie słodzoną, jednak może być ona aromatyzowana. Zmienia to jej smak, który nie każdemu przypada do gustu.





30 dni do sexy pośladków


Podjęłam wyzwanie! Dzisiaj dzień 4 - upragniony odpoczynek! Za mną 165 przysiadów i nóg nie czuje ;)









piątek, 24 maja 2013

Dietetyczne pancakes + lemoniada pomarańczowo - cytrynowa

Pancakes

Potrzebujesz: 

300 g naturalnego serka homogenizowanego
1 szklanka mąki pełnoziarnistej
2 jajka
2 łyżki otrębów
100 ml mleka
2 łyżeczki miodu
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli


Wykonanie:


W miseczce mieszamy żółtko, serek homogenizowany i mleko. Dosypujemy mąkę, otręby, miód i proszek do pieczenia. Białko ubijamy ze szczyptą soli mikserem na prawie sztywno.  Mieszamy całość łyżką, dodajemy pianę z białek i łączymy delikatnie.
Smażymy placuszki na patelni, zwilżonej niewielką ilością oleju. 
Podać można z serkiem homogenizowanym lub jogurtem naturalnym oraz ulubionymi owocami.



Lemoniada pomarańczowo - cytrynowa

Potrzebujesz:

4 pomarańcze
1 cytrynę
1 l wody
5 łyżeczek słodziku

Wykonanie:

Wyciskamy sok z pomarańczy i cytryny. Mieszamy go cukrem. Następnie dolewamy wody.



czwartek, 23 maja 2013

A gdy schudnę 10 kg...

...zrobię sobie tatuaż!
Postanowione, gdy tylko moja waga wybije 60 kg lecę sobie coś narysować. Jeszcze dokładnie nie wybrałam co to będzie, ale mam już kilka pomysłów. Na pewno chcę żeby był on na żebrach pod linią stanika lub od prawego kolca biodrowego w bok.









środa, 22 maja 2013

Start!

Od 27.05.13 (poniedziałek) ruszam!
Wybrałam metodę małych kroczków, aby za szybko się nie zniechęcić. Najlepiej postawić sobie realne cele do spełnienia. Nie zakładaj, ze od jutra będziesz biegać po 10 km i jeść tylko same warzywa i owoce. Bądź realistką. Nie trzeba zmieniać swojego życia nagle o 180 stopni. Dlatego ja postanowiłam dać sobie konkretne cele, żeby nie zabrakło mi motywacji :)

Po pierwsze: regularne spożywanie posiłków!

 8-10 - śniadanie
11-13 - II śniadanie
14-16 -  obiad
17-18 - podwieczorek
19-20 - kolacja

Po drugie: słodycze raz w tygodniu!

Po trzecie: codziennie minimum jedno warzywo i jeden owoc!




Po czwarte: zero sztucznych napojów! Soki tylko domowej produkcji.


 Po piąte: litr wody dziennie!


Po  szóste: idę na siłownie!





Pisząc to nabrałam wielkiej chęci do działania! Oby słowa miały moc!


czwartek, 16 maja 2013

Początki

Kilka słów na wstępu. 
Bloga założyłam głównie z zamiarem pisania o dietach, ćwiczeniach, a przede wszystkim motywacjach. Ale nie tylko, interesuję się również kosmetologią i psychologią. Na razie raczkuję w świecie blogerów, więc trochę to potrwa zanim to wszystko ogarnę. 

Mam na imię Agata, lat 18 i czas się w końcu ogarnąć. Jutro kończę maraton maturalny ostatnim egzaminem z biologii, więc to dobry czas na zmiany.
Od zawsze narzekałam na swoje ciało. No może przesadzam. Do 12 roku życia lubiłam je, gdyż byłam cienka jak patyk. Prawdziwy dramat zaczął się w gimnazjum, kiedy przyszedł okres dojrzewania i moje ciało się trochę pozmieniało. Ważyłam wtedy około 50 kg, dokładnie nie pamiętam. Na pewno jak kończyłam 3 klasę waga pokazywała 54 kg. Już wtedy  przesadnie się odchudzałam wyszukując ciągle nowe diety. Na swoje odbicie w lustrze patrzeć nie mogłam. Teraz jak o tym piszę to śmiać mi się chcę. Sytuacja się trochę odwróciła. W drugiej klasie liceum zaczęłam mieć problemy ze swoją psychiką. Było sporo stresu więc rekompensowałam go sobie różnymi słodkościami. Jednak, gdy ruszyła klasa matura wraz z nią ruszyła moja waga. Zachowałam na depresję. Dostałam leki, które jeszcze bardziej powodowały tycie. Tak oto na liczniku mam teraz 70 kg przy wzroście 169 cm. Brakuję mi dokładnie 1,5 kg, aby wskoczyć na nadwagę. 

waga: 55kg

waga: 70kg.